Odwiedza nas 37 gości oraz 0 użytkowników.

12 Bieg Rzeźnika

  Zapraszamy na relację Krystiana z bieszczadzkiej ultra-ekstremy. 

Przed nami Bieg Rzeźnika - czyli bieg parami na trasie 78 km w sercu Bieszczad czerwonym szlakiem, przez wszystkie możliwe przewyższenia, których było ponad 3000 m w górę i w dół w limicie czasowym od świtu do zmierzchu, czyli 16 h. Start 3:00.

Komańcza-Ustrzyki, trasa dobrze znana...

Pojechaliśmy z Ewą nieco wcześniej, żeby się zaaklimatyzować. W Polańczyku zrobiliśmy bazę wypadową. Trochę pojeździliśmy rowerami, do tego kilka wycieczek biegowych. Pojechaliśmy też pieszo do Berehów Górnych przejść ostatnią część trasy, czyli 11.2km, żeby zobaczyć o co w tym wszystkim chodzi i na czym polega trudność tego biegu.

Ta wycieczka trwała 2:54:27 (patrz endomondo) tzw. Połonina Caryńska. Nawiasem mówiąc przebiegliśmy ten odcinek tylko 40 min szybciej podczas zawodów. Trasa wiodła czerwonym szlakiem z Komańczy do Ustrzyk Górnych. Ponad 3000 m przewyższeń w górę i w dół. Podbiegi tak strome, że trzeba używać kijków do Nordic Walking, żeby to w miarę szybko ogarnąć.

Ruszyliśmy o 3.00 z Komańczy. Pierwszy 32 km odcinek do Cisnej, gdzie był pierwszy przepak i można było się przebrać, zjeść, wziąć kije, w miarę łatwy technicznie. Kilka podejść, ale głównie bieg (łatwy patrząc przez pryzmat póżniejszych warunków). Nie obyło się bez małych sensacji żołądkowych u mojego partnera. Ulżył sobie na 40 km puszczając gigantycznego pawia i ruszyliśmy dalej. Za chwilę ja musiałem udać się za grubszą potrzebą, pełen strachu o życie, bo wiadomo: żmije, rysie, niedżwiedzie i wilki. Było już tylko ciężej.

Góry niby niższe od naszych, ale podejścia ogromnie wymagające. Biegłem na Stóg Izerski i Śnieżkę - tam takich nie ma. Jak ktoś biegł na Chojnik ma małe wyobrażenie. Tam jednak dalej było gorzej. Ale obrana taktyka nie pozwoliła na uzyskanie lepszego czasu niż 12 h 8 min. Jednak zmieściliśmy się w pierwszej ćwiartce drużyn. Błąd polegał na tym, że mój partner był lepszy na zbiegach, a ja na wbiegach. Niepotrzebnie czekałem na niego na górze, żeby potem on po zbiegu na mnie na dole. Zapomniałem dodać, że był to bieg parami i zawodnicy nie mogli się od siebie zbytnio oddalać.

 Drugi przepak do Smerek na 54 km. Tam znowu szybki catering i w drogę. Przed nami jedna z bardziej wymagających technicznie Połonina Wetlińska. Zmasakrowała nas fizycznie i psychicznie. W Berehach Górnych na 70 km tylko woda i izotonic i 8 km do mety. Jednak przed nami Połonina Caryńska - ile ty nam krwi napsułaś.......jak mówią słowa piosenki zespołu "Wiewiórki na drzewie". Osiem kilometrów morderczej walki z samym sobą i w moim przypadku, z bólem mięśni czworogłowych, które na zbiegach chciały eksplodować. Kolana trzeszczały, a grymas bólu był na stałe wpisany w wyraz twarzy. Jednak doping turystów dodawał sił. Nie pamiętam ile razy usłyszałem „Powodzenia”, „Dasz radę, nie poddawaj się”. My biegacze wiemy jak to mobilizuje.

Dotarliśmy szczęśliwie na metę bez większych kontuzji na przyzwoitym 146 miejscu, na przeszło 600 drużyn, z czasem 12 h 8 min i 52 sek. Bieg jest zapisany na moim profilu na Endomondo, więc można prześledzić międzyczasy. Zmieściliśmy się na wszystkich punktach w czasie i dobiegliśmy do mety z możliwością kontynuacji biegu na tzw. dystansie hardcore, czyli jeszcze 30 km dokrętki. Jednak widząc nalane piwo na mecie zrezygnowaliśmy z tak szaleńczego jeszcze na ten czas dla nas wyzwania. Może za rok.

   

Piękne widoki wspaniałe tereny i uczucie ogromnej satysfakcji ukończenia najtrudniejszego ultramaratonu w Polsce - tak krótko mogę podsumować tą wyprawę. Dziękuję mojemu partnerowi Robertowi Franczykowi: za to, że po pierwsze namówił mnie na ten bieg, a po drugie, za wzajemną mobilizacje na trasie i pomoc w trudnych momentach, nieraz tak błahych jak brak wody oraz Ewie, która wytrzymała ze mną trudny okres przedstartowy, który miał apogeum w Bieszczadach.

 Ciekawostką jest to, że wygrała drużyna mieszana kobieta-mężczyzna z czasem niewiele ponad 8 h. Pełen szacun.

 Relacja: Krystian Mroczkowski

 

The Best betting exchange http://f.artbetting.netby ArtBetting.Net
How to get Bookmakers Bonus - articles.
BIGTheme.net - Theme Catalog