Odwiedza nas 48 gości oraz 0 użytkowników.

Sky Tower Run – Bardzo dużo schodów.

 To już druga edycja biegu na najwyższy budynek w Polsce.

W tym roku cieszył się on jeszcze większym zainteresowaniem niż w poprzednim, znacząco podniósł się również poziom sportowy.

 

Dla przypomnienia: rok temu na biegu zameldowali się Elżbieta Kowalewska, Tomasz Rudnik (oboje wówczas wygrali swoje kategorie wiekowe) i Mariusz Ludkiewicz (drugi w tej samej kategorii co Tomek). Z pośród tej trójki w tym roku zabrakło Mańka, ale pojawili się Wojtek Górak, Leszek Oleksiuk, Sebastian Frydrych oraz reprezentująca nasze stowarzyszenie Jolanta Samulska.

 

Formuła biegu również została nieco zmieniona w stosunku do zeszłego roku. Start odbywał się z wnętrza budynku, jednakże otwarcie zegara następowało w momencie przekroczenia progu bocznego wejścia. Inaczej prowadzono też klasyfikację, co w przypadku Tomka zadziałało na jego niekorzyść, ale skoro tak przewidywał regulamin to trudno się było z tym nie zgodzić.

W pierwszej edycji zawodnicy wbiegali na górę, a osiągnięty przez nich czas dawał zarazem miejsce w klasyfikacji generalnej jak i kategorii wiekowej – raz a konkretnie i BASTA.

Tym razem regulamin stanowił inaczej: Formuła zawodów była otwarta i podzielona na dwa etapy. W pierwszym (eliminacje) wystartowali wszyscy zgłoszeni zawodnicy i w tym etapie wyłaniano i nagradzano zwycięzców poszczególnych kategorii wiekowych. Ponadto najlepszych 50 mężczyzn i 50 kobiet awansowało do finału.

W drugim finałowym etapie prowadzono klasyfikację OPEN Kobiet i Mężczyzn, a o zwycięstwie decydowała suma czasów z dwóch startów (z eliminacji i finału).

Jako pierwszy z wymienionych ze schodami borykał się Tomek któremu wbieg na taras widokowy (49 piętro) pochłonął 6 minut i 34 sekundy. Warto nadmienić że uzyskany czas był o 8 sekund lepszy niż przed rokiem.

 

Debiutujący w tej imprezie Sebastian Frydrych, to kolejny nasz reprezentant który wyruszył na schodowe zmagania. Na górze zameldował się w czasie 7 minut i 52 sekund.

 

Drugim debiutantem, który po Sebastianie zaliczył schody był niezwykle sympatyczny Wojtek Górak. Wojciech uzyskał czas 8 minut i 42 sekund, pomimo tego że wszystkie gwiazdy na niebie zwiastowały dużo, dużo gorszy wynik.

 

Kolejną osobą na trasie i kolejny debiut odnotowała również reprezentująca nas w tym biegu Jolanta Samulska, w swoim starcie uzyskała czas 10 minut i 26 sekund.

 

W końcu przyszła pora na rdzenną reprezentantkę naszego Team’u. Ela Kowalewska w stosunku do poprzedniego roku poprawiła się o 1 sekundę. Niby niewiele, ale piechotą nie chodzi, zresztą o tym ile wysiłku kosztuje pokonanie 1142 schodów przekonał się każdy uczestnik biegu. Ela na tym etapie uzyskała czas 8 minut i 20 sekund.

Po Eli do schodowego hardcore’a stanął Leszek Oleksiuk, który również debiutował na tego typu imprezie. W swoim biegu uzyskał on zbliżony do Seba czas 7 minut i 59 sekund. Spośród wyżej wymienionych zawodników do ścisłego finału awans uzyskały obydwie nasze Panie: Elżbieta Kowalewska i Jolanta Samulska, a wśród mężczyzn Tomasz Rudnik.

Ela serię eliminacyjną zakończyła na 195 miejscu, dało jej to wśród kobiet wysokie szóste miejsce w klasyfikacji generalnej, oraz drugie w K-30.

Tomek, który pierwszy etap ukończył na osiemnastym miejscu również stanął na podium. Zajął trzecią lokatę w M-40 przegrywając o 12 sekund ze zwycięzcą tej kategorii Jarosławem Łazarowiczem i o 3 sekundy z Jerzym Mazurkiewiczem.  

Druga finalistka Jolanta Samulska w generalce znalazła się na miejscu 495, natomiast wśród kobiet była trzydziesta dziewiąta, co przełożyło się na szesnastą pozycję w K-30.

Pozostałym naszym panom nie udało się dalej awansować Sebastian został sklasyfikowany na 133 pozycji (w M-40 jedenasty), Leszek 149 pozycja (w M-30 pięćdziesiąty piąty), natomiast Wojtek pozycja 273 (w M-40 dwudziesty).

Przed finałową rozgrywką wręczono statuetki za rywalizację w kategoriach wiekowych, którymi uhonorowani zostali Ela Kowalewska i Tomasz Rudnik.

     

O ostatecznych rozstrzygnięciach w klasyfikacji generalnej decydowała suma czasów z dwóch biegów, nic natomiast o dziwo, nie zmieniała w kategoriach wiekowych.

Świetnie w finale zaprezentowała się Ela. Czasem który uzyskała 8 minut i 22 sekundy wybroniła szóstą pozycję wśród kobiet, potwierdzając zasłużone drugie miejsce w kategorii wiekowej.

Jolanta Samulska w finale pobiegła aż dwadzieścia jeden sekund szybciej. Dzięki temu wynikowi wśród kobiet przesunęła się na dwudziestą trzecią pozycję, natomiast w kategorii wiekowej byłaby dziesiąta.

 

Również Tomasz w drugim podejściu pobiegł szybciej. Uzyskał czas 6 minut i 30 sekund. Dzięki temu wynikowi awansował na czternaste miejsce w generlace. Gdyby od finałowej potyczki zależało miejsce w kategorii to by ją wygrał, ponieważ w pokonanym polu o 6 sekund pozostawił Jarosława Łazarowicza , oraz o 9 sekund Jerzego Mazurkiewicza. Suma czasów z dwubiegu dawałaby mu natomiast miejsce drugie.

Wypadałoby napisać że zwycięzcami zostali wszyscy, którzy pokonali w pionie 212 metrów. Niektórzy czynili to dwa razy, czyli w sumie pokonywali blisko 100 pięter.

     

 Każdy uczestnik po przekroczeniu linii mety otrzymywali bardzo ładny pamiątkowy medal, a o atrakcyjności i zarazem trudach imprezy niech świadczy komentarz Leszka, który bezpośrednio po biegu powiedział „biegłem raz i wystarczy więcej już tu nie przyjadę”, kilka chwil po tym jak zmęczenie trochę ustąpiło stwierdził „wiele uczynię, aby za rok poprawić tutaj swój wynik”.

Najlepsze czasy wśród zwycięzców osiągali Piotr Łobodziński (eliminacje 5:03, finał 5:10) oraz wśród kobiet Dominika Wiśniewska-Ulfik (eliminacje 6:37, finał 6:35) i Anna Ficner (eliminacje 6:44, finał 6:35).

The Best betting exchange http://f.artbetting.netby ArtBetting.Net
How to get Bookmakers Bonus - articles.
BIGTheme.net - Theme Catalog