Odwiedza nas 43 gości oraz 0 użytkowników.

Mistrzostwa PGE (Sztafety) – jutro będzie podium.

 

            Siódmy maj wieczorem, ni to z gruszki, ni z pietruszki Tadziu się wyrywa. Jutro staniemy na podium! Chyba wszyscy przyjęliśmy to ze sporym przymrużeniem oka, bo o medal w sztafecie walczy się naprawdę ciężko. 

 

Ósmy maj na miejscu meldujemy się około 8:30, wyluzowani, nieobciążeni rolą faworytów, świadomi swoich możliwości i z nastawieniem że bez walki się nie poddamy – NIGDY! 

Zmiany zostały ustalone dzień wcześniej, wszystko już wiadomo, jeszcze tylko rozgrzeweczka i lecimy. 

Nawierzchnia trawiasto-szutrowo-gruntowa (całą noc lało jak z cebra, jest fatalnie), na szczęście pogoda dopisuje, ale łatwo nie będzie.

 

(Kurcze żeby tylko w takich warunkach nie zaliczyć upadku) 

Na pierwszej zmianie jak z procy wystrzela Kuba, trzyma ścisłą czołówkę, koledzy z drużyny przecierają oczy ze zdumienia (zwłaszcza w momencie gdy Kuba z trzeciej pozycji obsuwa się na szóstą, a przed zmianą wręcz wykasza rywali odbijając co swoje). Znów wskakujemy na trzecią pozycję, na grząskiej nawierzchni przewraca się podcięty przez rywala Kuba, ale na szczęście w posiadaniu pałeczki jest już Tadziu.

 

(Odpoczywaj Kuba odpoczywaj, teraz czas na mnie)

Na zmianie drugiej Tadeusz w pełni kontrolował to co Jakub wypracował, wszystko wskazuje na to że kierował się zasadą jak Kuba Tadkowi, tak Tadek Kubie. Tadziu przybywa na trzeciej pozycji i potwierdza że w tym roku jest w wybornej dyspozycji.

 

(To jest moc, siła i energia, Indyjski wielbłąd z Turowa w natarciu)

Zmiana numer trzy. Niezwykle doświadczony na takich dystansach Darek ma genialne otwarcie. Sporo nadrabia i mimo że w końcówce troszkę go przytyka, to i tak powiększa przewagę nad konkurentami, którzy z pewnością mieli jeszcze nadzieję na medal. Warto podkreślić że Darek dzień przed wyjazdem wrócił z Indii. Zmiana klimatu, inne jedzenie, męczące podróże,  wysokie temperatury i braki treningowe złamały by niejednego, no właśnie niejednego, ale nie Darka. 

Na czwartą zmianę wychodzi Tomasz. Doskonale zdaje sobie sprawę, że tylko jakaś katastrofa mogłaby pozbawić  nas medalu. Strata do prowadzących i przewaga nad pościgowymi jest taka, że wiadomo że zdobędziemy brąz. Tomasz startuje bardzo ostrożnie, biegnie na pół gwizdka i cały czas kontroluje, to co dzieje się za nim. W trzy czwarte dystansu dostaje od Darka informacje o możliwości odpuszczenia z której Tomek w pełni korzysta docierając do mety………… piechotą.

 

(C-3PO w poszukiwaniu R2-D2, a Korzeniowski niech się uczy)

Reasumując, to były dobre dla nas zawody. Zdobyliśmy brązowe medale a Tadeusz jak zwykle to przewidział. Jutro biegamy piątkę (indywidualnie) Tadeusz na razie milczy, ale około dwudziestej pierwszej ma nam podać kto co wykręci. Zresztą czy to ważne, Najważniejsze jest to że dzisiaj jest ósmy maj i dzisiaj MAMY PODIUM.

ZDJĘCIA POCHODZĄ Z SERWISU http://wyniki.datasport.pl

 

The Best betting exchange http://f.artbetting.netby ArtBetting.Net
How to get Bookmakers Bonus - articles.
BIGTheme.net - Theme Catalog